Szwajcarskie zegarki Certina – jakość potwierdzona testami

Zegarki dające pewność

Mechanizmy rodem ze Szwajcarii od bardzo wielu lat cieszą się niesłabnącą popularnością wśród amatorów zegarków. Co ich tak wszystkich przyciąga? Solidność, precyzja i stylowy wygląd. Nosząc dumnie zegarek na lewym nadgarstku oczekujemy, że będzie wytrzymały, nie będą mu straszne zmienne warunki atmosferyczne i najbardziej wymagające miejsca. Mówiąc wprost: Chcemy, aby nas nigdy nie zawiódł.

Połączenie innowacyjności i wytrzymałości. Zegarek idealny?

Certina – bo o niej mowa, to czołowy producent szwajcarskich zegarków. Może się wydawać, że takich marek jest w tym kraju wiele, przecież Szwajcaria uznawana jest za stolicę najlepszych zegarków na świecie. Szeroko pojęta solidność jest domeną wszystkich tamtejszych producentów. To nie oznacza, że nie można się wyróżnić także na tym polu. Jak? Zapewniając wytrzymałość w najcięższych warunkach. Odpowiesz: „Każdy może tak reklamować swoją markę. To normalne”. Masz rację. Ale tylko nieliczni mogą pochwalić się ekstremalnymi testami. Tak jest w przypadku zegarków Certina, producenta zaskakującego świat innowacyjnymi pomysłami od początku działalności. Przykład? System zabezpieczeń Double Security (DS.)  Jest to system dodatkowo wzmacniający kopertę czasomierza poprzez zastosowanie podwójnej ochrony mechanizmu zegarka. System powstał prawie 60 lat temu i stosowany jest do dzisiaj. Lepszej rekomendacji nie potrzeba.

Czasomierze poddane próbie

Zegarki Certina poddawane były najróżniejszym próbom. Wyprawa w Himalaje, skok z helikoptera, próba marynarki wojennej – z tych wszystkich testów urządzenia wychodziły obronną ręką.  W 1960 roku pewna grupa alpinistów zdecydowała wejść na szczyt góry Dhaulagiri położony na wysokości 8222 m.n.p.m. Do ekipy należeli Polacy. Uczestnicy wyprawy wyposażeni byli w zegarki Certina. Zdały one egzamin. Po wyprawie nadal odmierzały prawidłowo czas, nie odnotowano żadnych zmian. Do sprawdzenia możliwości zegarków postanowiono także zaangażować samochód wyścigowy. Urządzenie przymocowano do koła i przejechano kilka okrążeń po torze. Test ten miał sprawdzić reakcję zegarka na częste i diametralne zmiany temperatury. Wynik? Pozytywny. Kolejna spektakularna próba odbyła się w 1968 roku. I to nie byle jaka. Przeprowadzili ją naukowcy amerykańskiej marynarki wojennej. Czasomierze Certina brały udział w specjalnym badaniu, którego obiektem było życie delfinów. Zegarki po raz kolejny nie zawiodły. Rok później kaskader Harry Froboess zrobił sobie niecodzienny prezent na 70. urodziny. Postanowił skoczyć z helikoptera wprost do Jeziora Zuryskiego. Chciał zmierzyć czas lotu, dlatego oddał skok mając przy sobie zegarek Certina. Skok się udał, zegarek również wyszedł cało z tej próby. Z czasomierzy opisywanej marki korzystała także NASA podczas badań w Indiach Zachodnich. Wiadomo, że agencja była bardzo zadowolona z użytkowania tych urządzeń.

Tajemnica sukcesu? Nieustanny rozwój

Marka Certina cały czas się rozwija. Nie stoi w miejscu i nie zadowala się tym, co osiągnęła na początku drugiej połowy XX wieku. Systemy są ulepszane, a firma nawiązuje nowe relację i zdobywa rynki w kolejnych dziedzinach. Przykład? Współpraca z BMW Sauber – teamem Formuły 1. Po wygaśnięciu kontraktu, współpraca została przedłużona. Świadczy to o zaufaniu i korzyściach płynących dla obu stron.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *